
Ponad 3200 uczestników, 43 partnerów i przedstawiciele regionów z różnych stron Polski. 6 października 2026 r. w Centrum Konferencyjnym Legii Warszawa odbyło się 16. Forum Rozwoju Mazowsza – Forum Funduszy Europejskich, zorganizowane przez Mazowiecką Jednostkę Wdrażania Programów Unijnych. Przez cały dzień rozmawiano o przyszłości unijnych funduszy, rozwoju małych miast, sztucznej inteligencji, demografii, zdrowiu psychicznym i bezpieczeństwie energetycznym. Równie wiele działo się poza sceną, gdzie partnerzy prezentowali swoje projekty, prowadzili pokazy i zapraszali uczestników do wspólnych aktywności.
Przyszłość polskich regionów nie zależy wyłącznie od wielkości dostępnych funduszy. Równie ważne są decyzje o tym, na co przeznaczyć pieniądze, jak reagować na zmiany społeczne i gospodarcze oraz w jaki sposób wykorzystać potencjał lokalnych społeczności. Właśnie tym zagadnieniom poświęcono tegoroczne Forum, które zgromadziło samorządowców, naukowców, przedsiębiorców, ekspertów i przedstawicieli instytucji publicznych oraz pozarządowych.
Hasło 16. edycji, „Wspólny kierunek rozwoju”, znalazło odzwierciedlenie w obecności przedstawicieli dziewięciu województw: podlaskiego, śląskiego, podkarpackiego, warmińsko-mazurskiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego, lubuskiego, opolskiego i pomorskiego. Przyjechali nie tylko po to, by zaprezentować swoje osiągnięcia, lecz także wymienić się doświadczeniami i wspólnie znaleźć odpowiedzi na wyzwania, z którymi mierzą się samorządy w całej Polsce.

Podczas uroczystego otwarcia przedstawiciele województw przypięli symboliczne kłódki do mostu ustawionego na scenie. W ten sposób podkreślili znaczenie współpracy między regionami i budowania trwałych relacji, które wykraczają poza jedno wydarzenie.
Jak będą wyglądały Fundusze Europejskie po 2027 roku? Czy bogatsze regiony nadal powinny otrzymywać wsparcie? Kto najlepiej zna potrzeby mieszkańców i powinien decydować o kierunkach inwestycji? Takie pytania pojawiły się podczas debaty otwarcia „Jak planować przyszłość, gdy wszystko się zmienia?”.
W dyskusji uczestniczyli Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego, Łukasz Prokorym, marszałek województwa podlaskiego, Szymon Ogłaza, marszałek województwa opolskiego, Katarzyna Sobiech, wicemarszałek województwa warmińsko-mazurskiego, Łukasz Porycki, członek Zarządu Województwa Lubuskiego, oraz Adam Mikołajczyk, dyrektor Departamentu Rozwoju Regionu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. Rozmowę poprowadził Marcin Wajda, dyrektor Departamentu Rozwoju Regionalnego i Funduszy Europejskich Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.
Jednym z głównych tematów była przyszła perspektywa finansowa Unii Europejskiej na lata 2028 -2034. Adam Struzik zwrócił uwagę, że nawet zamożniejsze regiony mają obszary wymagające wsparcia. Przykładem jest Mazowsze, gdzie obok silnej gospodarczo Warszawy znajdują się powiaty mierzące się z problemami podobnymi do tych występujących w słabiej rozwiniętych częściach kraju. „To nie są regiony jednorodne” – podkreślił marszałek, wskazując, że przy podziale unijnych środków należy uwzględniać różnice występujące także wewnątrz poszczególnych województw.





Szymon Ogłaza przekonywał natomiast, że decyzje dotyczące Funduszy Europejskich powinny zapadać możliwie blisko mieszkańców. „Im niżej ośrodek decyzyjny, jak to w samorządzie, tym lepiej” – zaznaczył
O szczególnych wyzwaniach regionów przy wschodniej granicy mówił Łukasz Prokorym. Zwrócił uwagę na konsekwencje zamknięcia przejść granicznych z Białorusią, ograniczenia w działalności przedsiębiorców i trudną sytuację branży turystycznej. „Dzisiaj nasze położenie geopolityczne jest naszym problemem” – stwierdził, uzasadniając potrzebę dodatkowego wsparcia dla regionów wschodnich.
Nie zabrakło również dyskusji o dużych inwestycjach infrastrukturalnych. Katarzyna Sobiech przypomniała, że rozwój regionu powinien być oceniany przede wszystkim przez pryzmat potrzeb jego mieszkańców. Nowe połączenia komunikacyjne czy wielkie przedsięwzięcia gospodarcze mają sens wtedy, gdy przekładają się na dostęp do pracy, opieki zdrowotnej, edukacji i usług publicznych.
Debata pokazała, jak różne są wyzwania stojące przed polskimi regionami. Mazowsze mierzy się z dużymi dysproporcjami rozwojowymi, a województwa przy wschodniej granicy odczuwają skutki sytuacji geopolitycznej. Jednocześnie przedstawiciele samorządów podkreślali potrzebę zachowania wpływu regionów na sposób wykorzystania Funduszy Europejskich. Wszystkie te kwestie będą istotne w rozmowach o przyszłości polityki spójności.
Czy młodzi ludzie rzeczywiście powinni za wszelką cenę pozostawać w rodzinnych miejscowościach? A może ważniejsze jest stworzenie takich warunków, by po studiach lub kilku latach pracy chcieli do nich wrócić? Takie dylematy towarzyszyły debacie „Małe miasta, wielkie dylematy. Jak zatrzymać tam ludzi?”
W rozmowie prowadzonej przez Daniela Prędkopowicza, prezesa Fundacji Fundusz Współpracy, uczestniczyli Weronika Kloc-Nowak, zastępczyni dyrektora Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego, Aleksandra Jadach-Sepioło, zastępczyni dyrektora z Instytutu Rozwoju Miast i Regionów, Jolanta Izabela Zadroga, zastępczyni burmistrza Ostrowi Mazowieckiej, oraz Cezary Trutkowski, prezes Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej.
W centrum dyskusji znalazły się miejsca pracy, dostępność mieszkań, transport i jakość usług publicznych. Eksperci podkreślali, że o przyszłości mniejszych miejscowości nie decydują wyłącznie inwestycje infrastrukturalne. Duże znaczenie mają również relacje między mieszkańcami, poczucie bezpieczeństwa i możliwość wpływania na lokalne decyzje.



Weronika Kloc-Nowak, odwołując się do prowadzonych badań, zwracała uwagę, że praca i zarobki nadal mają podstawowe znaczenie dla młodych osób podejmujących decyzję o wyjeździe. Z kolei Cezary Trutkowski wskazywał, że mieszkańcy powinni współdecydować o kierunku rozwoju swoich miast. Nawet atrakcyjna inwestycja może bowiem nie odpowiadać na ich najpilniejsze potrzeby. W dyskusji chodziło więc nie tylko o zatrzymanie odpływu ludności, ale przede wszystkim o tworzenie miejsc, w których ludzie chcą mieszkać.
Jednym z najbardziej dynamicznych punktów programu była debata oksfordzka „AI. Narzędzie demoniczne czy demonizowane?”. Tym razem na scenie wystąpili uczniowie Zespołu Szkół im. Stanisława Staszica w Gąbinie.
W dwóch drużynach debatowali Maja Kacprzuk, Wiktoria Dutkiewicz, Olivier Siedlarek, Piotr Kaźmierski, Oliwier Wypisiński, Patryk Petrykowski, Piotr Duda i Hubert Jasiński. Nad przebiegiem dyskusji czuwał Grzegorz Sobótka, prezes SPartners Sp. z o.o.
Młodzi uczestnicy przedstawiali argumenty dotyczące korzyści i zagrożeń związanych z rozwojem sztucznej inteligencji. Mówili o dezinformacji, błędach generowanych przez AI i ryzyku nadmiernego polegania na technologii. Z drugiej strony wskazywali jej zastosowania w edukacji, medycynie czy wspieraniu osób z niepełnosprawnościami.


O wyniku debaty zdecydowała publiczność. Zdecydowana większość głosujących poparła drużynę przekonującą, że sztuczna inteligencja jest przede wszystkim użytecznym narzędziem. Młodzi debatanci pokazali jednak również, dlaczego rozwój tej technologii wymaga ostrożności i krytycznego myślenia.
Starzenie się społeczeństwa coraz wyraźniej wpływa na funkcjonowanie przedsiębiorstw i instytucji publicznych. O tym, jak wykorzystać potencjał doświadczonych pracowników i przygotować usługi do zmieniających się potrzeb mieszkańców, rozmawiano podczas debaty „Srebrna gospodarka. Jak przygotować rynek pracy i usługi na zmianę demograficzną, która już trwa?”.
Spotkanie poprowadziła dr Ewa Kubejko-Polańska, adiunkt w Katedrze Polityki Gospodarczej Wydziału Ekonomii i Finansów z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Wśród ekspertów znaleźli się dr hab. Agnieszka Chłoń-Domińczak, prof. SGH, prorektorka ds. nauki ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, Elżbieta Bogucka-Lityńska, zastępca dyrektora ds. społecznych w Mazowieckim Centrum Polityki Społecznej, Nadia Winiarska, wicedyrektorka Departamentu Pracy w Konfederacji Lewiatan oraz Tomasz Sieradz, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie.



Eksperci zwracali uwagę, że przy malejącej liczbie osób w wieku produkcyjnym szczególnie ważne staje się wykorzystanie doświadczenia i kompetencji pracowników po 50. roku życia. Problemem pozostają jednak stereotypy dotyczące wieku, trudności z powrotem na rynek pracy po utracie zatrudnienia oraz niedopasowanie organizacji pracy do potrzeb różnych pokoleń.
Rozmawiano również o usługach społecznych i opiekuńczych, których znaczenie będzie rosło wraz ze zmianami demograficznymi. Wiele potrzebnych rozwiązań należy wprowadzać już teraz, zanim niedobór pracowników i rosnące zapotrzebowanie na opiekę staną się jeszcze większym obciążeniem dla samorządów i przedsiębiorstw.
Presja codziennego życia, przeciążenie obowiązkami i trudności z dostępem do specjalistycznej pomocy sprawiają, że zdrowie psychiczne staje się coraz ważniejszym tematem debaty publicznej. Podczas Forum poświęcono mu dyskusję „Zdrowie psychiczne pod presją. Od kryzysu do profilaktyki”.
Rozmowę poprowadziła dr hab. Kamila Bargiel-Matusiewicz, prodziekan ds. studentów
Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Wśród ekspertów znaleźli się Urszula Szybowicz, prezes Fundacji „Nie widać po mnie”, dr n. chem. Sebastian Grzyb, rektor Warszawskiej Akademii Medyczno-Technicznej Nauk Stosowanych, Andrzej Burnat, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Miasta Rzeszowa oraz Andrzej Skrzypek, dyrektor ds. lecznictwa Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego Drewnica Sp. z o.o.

Dyskutowano o dostępności wsparcia, rozpoznawaniu pierwszych sygnałów kryzysu i znaczeniu profilaktyki. Uczestnicy zwracali uwagę, że skuteczna pomoc wymaga współpracy placówek ochrony zdrowia, szkół, samorządów i organizacji społecznych. Ważnym tematem była również potrzeba przełamywania stereotypów, które utrudniają osobom doświadczającym kryzysów psychicznych korzystanie z pomocy.
Ostatnia debata na scenie dotyczyła bezpieczeństwa energetycznego i roli lokalnych społeczności w zachodzących zmianach. Poprowadził ją dr hab. Grzegorz Tchorek prof. IEN-PIB, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych w Instytucie Energetyki – Państwowego Instytutu Badawczego. W rozmowie uczestniczyli Magdalena Chawuła, dyrektorka programu „Ludzie, Miasta, Regiony” z think-tanku Forum Energii, dr inż. Małgorzata Lechwar, adiunkt w Katedrze Ekonomii i Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych Wydziału Ekonomii i Finansów z Uniwersytetu Rzeszowskiego i wiceprezes Podkarpackiego Klastra Energii Odnawialnej, Bartosz Dubiński, prezes Mazowieckiej Agencji Energetycznej, Rafał Zasuń redaktor naczelny portalu WysokieNapiecie.pl oraz Michał Szymczuk, koordynator Narodowego Centrum Analiz Energetycznych Polskich Sieci Elektroenergetycznych S.A.



Eksperci rozmawiali o rozwoju odnawialnych źródeł energii, modernizacji sieci, rosnącym zapotrzebowaniu na energię i przygotowaniu samorządów do nowych wyzwań. Zwracali uwagę na znaczenie lokalnych inwestycji, edukacji i współpracy między administracją, przedsiębiorstwami oraz mieszkańcami. Podkreślali, że bezpieczeństwo energetyczne zależy zarówno od dużych inwestycji krajowych, jak i od rozwiązań wdrażanych na poziomie gmin, przedsiębiorstw i gospodarstw domowych.
Nie wszystko, co ciekawe, działo się na scenie. Forum Rozwoju Mazowsza było również okazją do poznania innych części Polski. W tegorocznej edycji swoje atrakcje i inicjatywy zaprezentowało dziewięć województw. Wraz z województwem mazowieckim, reprezentowanym przez Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, tworzyły one strefę dziesięciu regionów. Odwiedzający mogli uczestniczyć w warsztatach, próbować lokalnych przysmaków, poznawać regionalne tradycje i ciekawe przedsięwzięcia.
Województwo opolskie przyjechało z dinozaurem, który skutecznie przyciągał uwagę odwiedzających. Na stoisku można było również spróbować swoich sił w tworzeniu tradycyjnych opolskich kroszonek, czyli jajek zdobionych techniką wydrapywania wzorów, oraz malowaniu porcelany charakterystycznymi motywami opolskimi. Nie zabrakło pokazów kulinarnych z krupniokiem i kołoczem śląskim.


Na stoisku województwa warmińsko-mazurskiego można było sprawdzić, ile ma się w sobie z Warmii i Mazur. Odwiedzających zapraszano do udziału w zabawie nazwanej „testem genowym Warmii i Mazur”, która w humorystyczny sposób nawiązywała do regionalnej tożsamości. Była także okazja do poznania regionalnych smaków, wśród których znalazła się śliwka z Dobrego Miasta.
Zapach świeżych pierników przyciągał do strefy województwa kujawsko-pomorskiego. Za sprawą Muzeum Żywego Piernika uczestnicy mogli poznać tradycję toruńskich wypieków i samodzielnie udekorować pierniki. Przygotowano także warsztaty czerpania papieru oraz poznawania tajników włocławskiego fajansu. Odwiedzający uczyli się tworzyć charakterystyczne niebieskie motywy kwiatowe, które od pokoleń zdobią wyroby ceramiczne z Włocławka.


Pomorskie zachęcało do odwiedzenia regionu, przekonując, że właśnie tam mieszkają najszczęśliwsi ludzie. Hasło stało się pretekstem do rozmów o walorach województwa i powodach, dla których warto poznać tę część Polski.
Województwo śląskie zaprosiło uczestników do świata górniczych tradycji. Można było obejrzeć galowe mundury górnicze i dowiedzieć się, dlaczego mają 29 guzików, jakie znaczenie mają pióropusze zdobiące górnicze czaka i co oznaczają ich poszczególne kolory. Nie zabrakło też tradycyjnych śląskich przysmaków, w tym oblatów, czyli cienkich, kruchych wafli, oraz szkloków, charakterystycznych cukierków.
Podkarpackie postawiło na regionalne smaki i tradycyjne receptury. Podczas pokazów kulinarnych na żywo prezentowano świeże wędliny, proziaki, sery i zioła. Szczególną atrakcją było przygotowywanie ciasteczek przy użyciu tradycyjnej żeliwnej maszynki, napędzanej ręcznie, bez prądu. Obok kulinarnych tradycji znalazło się również miejsce na nowoczesne technologie, w tym druk 3D i wirtualną rzeczywistość.


Województwo łódzkie przyjechało z Misiem Uszatkiem oraz maskotką Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. Swoją ofertę prezentował również Central Wake Park z Głowna, promujący aktywność i sporty wodne niezależnie od pogody. Na odwiedzających czekały także regionalne przysmaki.
Lubuskie przygotowało atrakcje dla miłośników podróży i mody. Uczestnicy mogli wziąć udział w losowaniu voucherów na przeloty na trasach Warszawa–Zielona Góra i Zielona Góra–Warszawa. Duże zainteresowanie wzbudzały również warsztaty z Natalią Ślizowską, lubuską projektantką mody, której kolekcje prezentowane są w Paryżu, Dubaju, Mediolanie i Nowym Jorku. Mimo międzynarodowych sukcesów projektantka nadal mieszka i tworzy w swoim regionie. Pod jej okiem odwiedzający wykonywali ozdobne broszki, poznając przy okazji jej twórczość.


Z kolei województwo podlaskie zachęcało młodych ludzi do studiowania i związania swojej przyszłości z regionem. Hasła „Studiuj w Białymstoku” i „Studiuj w Podlaskiem” promowały możliwości kształcenia i rozwoju. Nie zabrakło również lokalnych produktów i specjałów, które przybliżały bogactwo kulinarnych tradycji Podlasia.
Swoje stoisko przygotował także Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego. Prezentowano na nim działania związane z ochroną środowiska, gospodarką o obiegu zamkniętym i edukacją, w tym projekt „Mazowsze bez smogu”, sprzęt wykorzystywany przez ekodoradców oraz programy edukacyjne i stypendialne.
Ważnym elementem Forum była przestrzeń wystawiennicza, w której swoje projekty i inicjatywy prezentowało łącznie 43 partnerów, w tym przedstawiciele dziesięciu województw. Obok stoisk regionalnych można było poznać przedsięwzięcia społeczne, nowoczesne technologie i efekty projektów realizowanych przy wsparciu Funduszy Europejskich.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się aktywności przygotowane przez partnerów. Światowe Centrum Słuchu oferowało bezpłatne badania słuchu, a Muzeum Romantyzmu w Opinogórze zapraszało do poznawania historii i próbowania swoich sił w kaligrafii. Przed wejściem do budynku można było obejrzeć demonstracyjny pojazd wodorowy i dowiedzieć się więcej o możliwościach wykorzystania wodoru w transporcie.
Wiele rozmów odbywało się bez mikrofonów i publiczności, bezpośrednio przy stoiskach. Uczestnicy pytali o szczegóły projektów, wymieniali doświadczenia i nawiązywali kontakty. Dla samorządowców, przedsiębiorców oraz przedstawicieli organizacji była to możliwość poznania rozwiązań, które mogą sprawdzić się również w ich miejscowościach i instytucjach.
Praktycznym uzupełnieniem debat były warsztaty. Ich uczestnicy zajmowali się m.in. zielonymi zamówieniami publicznymi, ochroną własności intelektualnej, wykorzystaniem danych, oceną modeli AI w obrazowaniu biomedycznym oraz przeciwdziałaniem wypaleniu zawodowemu. Spotkania pozwalały pogłębić wiedzę i porozmawiać ze specjalistami o problemach pojawiających się w codziennej pracy.
Stałym elementem Forum była również gra „Tropy Europy”. Od godziny 11.00 uczestnicy odwiedzali stoiska partnerów, poznawali prezentowane przedsięwzięcia i zbierali pieczątki. Gra zachęcała do odkrywania kolejnych projektów, także tych, które przy zwykłym zwiedzaniu mogłyby umknąć uwadze.
Na zakończenie odbył się finał z nagrodami. Wśród upominków znalazły się czytniki e-booków, smartbandy i smartwatche. Sama gra była jednak przede wszystkim pretekstem do rozmów z wystawcami i poznawania efektów wykorzystania Funduszy Europejskich w różnych dziedzinach życia.

Łącznie w 16. Forum Rozwoju Mazowsza uczestniczyło 3213 osób. W Centrum Konferencyjnym Legii Warszawa pojawiło się 1580 uczestników, a transmisję online śledziły kolejne 1633 osoby.
Tegoroczne Forum odbyło się pod honorowym patronatem Adama Struzika, marszałka województwa mazowieckiego, Europejskiego Komitetu Regionów, Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce oraz Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Wydarzenie wspierali również patroni medialni, którzy pomagali w upowszechnianiu informacji o Forum i podejmowanych podczas niego tematach.
Podczas zakończenia wydarzenia Elżbieta Szymanik, zastępczyni dyrektora Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych, podziękowała partnerom, prelegentom, moderatorom i uczestnikom. Zwróciła uwagę na znaczenie wymiany doświadczeń między regionami oraz rozmów prowadzonych zarówno na scenie, jak i w przestrzeni wystawienniczej.
16. Forum Rozwoju Mazowsza pokazało, że mimo różnych doświadczeń, potrzeb i wyzwań więcej nas łączy, niż dzieli. Samorządowcy, naukowcy, przedsiębiorcy, przedstawiciele instytucji publicznych i organizacji społecznych patrzyli na przyszłość z różnych perspektyw, ale łączył ich wspólny cel – poszukiwanie rozwiązań, które służą mieszkańcom i rozwojowi regionów. Symboliczny most z uroczystego otwarcia przypominał o znaczeniu współpracy, której praktyczny wymiar można było dostrzec przez cały dzień – podczas debat, warsztatów i rozmów przy stoiskach partnerów. To właśnie wymiana doświadczeń, dzielenie się wiedzą i gotowość do wspólnego działania najlepiej oddają hasło tegorocznego Forum „Wspólny kierunek rozwoju”. Wydarzenie dobiegło końca, ale rozpoczęte rozmowy i nawiązane kontakty mogą zaowocować kolejnymi przedsięwzięciami.











































































































































































































