Blog

8. Forum Rozwoju Mazowsza / Aktualności  / Pasażer w centrum uwagi

Pasażer w centrum uwagi

Jak dopasować transport miejski do potrzeb pasażerów? W jaki sposób skłonić mieszkańców do porzucenia samochodu na rzecz komunikacji publicznej? O tym rozmawiał Jakub Dybalski redaktor portalu Transport-Publiczny.pl z Wiesławem Witkiem Dyrektorem Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie, Jerzym Zawodnikiem Zastępcą Prezydenta Radomia, Jarosławem Głowackim Zastępcą Prezydenta Siedlec, Wojciechem Zachorowskim Wiceprezesem URSUS BUS, Martyną Abendrot Wiceprezesem Zarządu Star ITS i Grzegorzem Wojtenko Prezesem Zarządu MCX Systems.

Transport niskoemisyjny i dopasowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, dostępność miejsc parkingowych i łatwość przesiadek, wykorzystanie nowoczesnych technologii to tylko niektóre obszary rozwoju mobilności miejskiej. Jak radzą sobie z tym wyzwaniem mazowieckie miasta? Czy różnią się potrzeby mieszkańców dużych i małych ośrodków? – Potrzeby w zasadzie są takie same. Pasażerowie niezależnie od miejsca zamieszkania oczekują dobrej jakości usług,  czystego autobusu czy tramwaju, z dobrą klimatyzacją, z dobrą informacją pasażerską. Różnica może tkwić w tym, czy mamy do czynienia z miastem czy aglomeracją. Warszawa już w 1995 roku określiła w strategii, że nie da się żyć bez otaczających gmin i trzeba zrobić wszystko, żeby ich mieszkańców włączyć w komunikację publiczną – powiedział Wiesław Witek z Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie. Z transportu miejskiego w 2015 roku w stolicy skorzystało ponad 1,1 mld pasażerów. Trzeba mieć również na uwadze to, że codziennie do stolicy wjeżdża ponad 620 tys. samochodów. Mniejsze miasta również borykają się z koniecznością odciążenia zatłoczonych w godzinach szczytu centralnych części, co wymaga zachęcania mieszkańców do rezygnacji z podróży samochodem. – W Radomiu każdy autobus jest niskopodłogowy, a więc dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Chcemy różnymi możliwościami, np. ulgami, skłonić mieszkańców do korzystania z transportu miejskiego, żeby odciążyć centrum miasta. Wprowadziliśmy strefę ograniczonej prędkości tempo 30, obniżamy ceny biletów na karcie miejskiej kosztem ceny zwykłych biletów papierowych. Pokazujemy więc mieszkańcom, że transport może być tani pod warunkiem, że zdecydują się z niego korzystać na stałe – powiedział Jerzy Zawodnik z Radomia. Konieczne jest monitorowanie potrzeb i preferencji mieszkańców, a następnie oferowanie optymalnych rozwiązań w zakresie m.in. częstotliwości połączeń komunikacyjnych, wielkości autobusów, czy dostępności miejsc parkingowych. – Siedleckie autobusy docierają nie tylko do mieszkańców miasta, ale też większości okolicznych gmin. Tabor jest systematycznie wymieniany. Jest również przystosowany do inteligentnego systemu zarządzania transportem. Obserwujemy, że z naszego dworca codziennie do Warszawy dojeżdża ok. 4 tys. mieszkańców. Podobna liczba osób dojeżdża do Siedlec z  terenu powiatu. Ważna jest więc budowa centrum przesiadkowego, aby ułatwić im dotarcie do pracy czy szkoły – powiedział Jarosław Głowacki z Siedlec.

Analiza potrzeb i zachowań komunikacyjnych pasażerów pozwala ocenić, w jakie rozwiązania zainwestować, na przykład planując zakup taboru – To kwestia kalkulacji organizatorów transportu, jaki autobus powinien jeździć na danej trasie. Wiadomo, że kuszące są dopłaty do autobusów hybrydowych i elektrycznych, ale niezbędna jest pełna kalkulacja kosztu inwestycji w sprzęt do całkowitego kosztu zakupu i eksploatacji autobusu. Trzeba pamiętać, że roczne przebiegi wpływają na zwrot z inwestycji – powiedział Wojciech Zachorowski z URSUS BUS. W którym kierunku idziemy? Na pewno minimalizowania obciążeń dla pasażerów. – Ważne jest jednak, aby oprócz wygody pasażerów, pamiętać o pozyskiwaniu informacji. Z jednej strony potrzebujemy jak najwięcej informacji o naszych aktualnych pasażerach, ale też chcielibyśmy mieć jak najwięcej danych o tych, którzy jeszcze nie są w transporcie zbiorowym, ale chcielibyśmy żeby z niego korzystali – powiedziała Martyna Abendrot ze Star ITS. Zwróciła również uwagę na to, że konieczne jest podejmowanie działań, które skłonią mieszkańców do pozostawienia samochodów  w domach. Może to być na przykład podnoszenie opłat parkingowych, wprowadzanie ograniczeń prędkości czy wręcz zakazów wjazdu do określonych stref miejskich. Wydawałoby się, że innowacyjne rozwiązania zarezerwowane są wyłącznie dla dużych miast. Nic bardziej mylnego – Paradoksalnie możliwość korzystania z karty płatniczej zbliżeniowej jako biletu elektronicznego wprowadzona została jako pierwsza w Świebodzicach – na co zwrócił uwagę Grzegorz Wojtenko z MCX Systems. W jaki sposób tworzyć rozwiązania atrakcyjne dla użytkowników? Integrując różnego rodzaju usługi, aby mieszkaniec widział wartość dodaną z korzystania z danego rozwiązania. Na przykład Warszawa pracuje obecnie nad zintegrowaną kartą miejską, wykraczającą zdecydowanie poza kwestię podróżowania transportem miejskim. Docelowo karta ma łączyć w sobie różne funkcjonalności i obejmować np. załatwianie spraw urzędowych.

 

 

Jak fundusze unijne wspierają rozwój transportu na Mazowszu?

W rozwój mobilności miejskiej zainwestujemy ponad 700 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2014-2020. Fundusze przeznaczone zostaną na rozwój sieci ścieżek rowerowych, tworzenie parkingów „Parkuj i Jedź”, zakup niskoemisyjnych autobusów, a także wprowadzanie inteligentnych systemów zarządzania ruchem. Do 15 lutego trwa konkurs dotyczący kompleksowych projektów miejskich w subregionach. Do zainwestowania mamy ponad 112 mln zł. W lutym 2017 r. wystartuje kolejny konkurs dotyczący tworzenia parkingów w aglomeracji warszawskiej, a w kwietniu – ścieżek rowerowych. Zaplanowany jest też konkurs dla wszystkich samorządów z zakresu kompleksowych projektów rozwijających mobilność miejską, który rozpocznie się już w lutym. Więcej informacji na www.funduszedlamazowsza.eu.

Brak komentarzy

Przepraszamy, komentarze zostały zamknięte.